Blog

Pij! – odc. 2 serialu Odchudzanie na raty

29 Kwi 17
admin
, , , , , , ,
Brak komentarzy

Upłynął tydzień, więc nadeszła pora na wprowadzenie kolejnego etapu odchudzania.

Jesz już śniadania i zapewne zauważyłaś, że masz więcej energii i rzadziej lub wcale, nie sięgasz po tuczące przekąski i kolejną kawę.

Pamiętaj o regularnych pomiarach (o zasadach ważenia się i mierzenia, pisałam w 1 odcinku), bo nic tak nie wzmacnia motywacji, jak udokumentowane, choćby niewielkie sukcesy.

Pamiętaj, że z wprowadzeniem w życie każdego kolejnego etapu odchudzania, te sukcesy będą większe.

 

NAWADNIANIE organizmu jest kolejnym, po jedzeniu śniadań, filarem odchudzania.

Odchudzając osoby otyłe zauważyłam, że regularne picie, sprawia wielu z nich większe problemy, niż jedzenie śniadań.

Pić jednak musisz!

 

Po co pijemy?

Bez wody nie ma życia. Codziennie ją tracisz:

– z moczem ok. 1500ml = 1,5 l,

– z potem i parą wodną z oddechu, kolejne 500 -1400ml, w zależności od powierzchni Twojej skóry (im jesteś większa, tym więcej), temperatury otoczenia, wilgotności powietrza i aktywności fizycznej.

 

Musisz więc  codziennie te straty uzupełniać.

Bez picia przeżyjesz tylko 4-6 dni. Potem…koniec, suchy wiór.

 

Natomiast długo można żyć w stanie większego lub mniejszego odwodnienia. Ma to negatywne skutki zarówno dla zdrowia jak i urody. Zaburza przebieg większości procesów życiowych i bardzo przyspiesza procesy starzenia. Tylko jędrne, nawodnione komórki mogą prawidłowo pracować. Sflaczałe są nieużyteczne i po prostu brzydkie. Przyjrzyj się swojej skórze.

Nawodniona krew wartko płynie w naczyniach krwionośnych, roznosząc po organizmie życiodajne substancje i odbierając wydaliny. Nadmiernie zagęszczona „zamula” tętnice i żyły. Powstają w nich zakrzepy mogące doprowadzić do udaru mózgu i zawału serca. Pojawiają się obrzęki i ból nóg. Zwiększa się skłonność do żylaków i hemoroidów.

 

Co należy pić?

Wodę:

– z kranu, najlepiej przegotowaną (podobno bezpieczna jest surowa, ale ja wolę uważać);

– butelkowaną wodę źródlaną:

– wodę mineralną średniozmineralizowaną, niegazowaną (gazowana nasila zgagę i wywołuje nieestetyczne bekanie).

 

Woda jako płyn hypotoniczny, czyli o stężeniu elektrolitów mniejszym niż osocze krwi i płyny tkankowe, pozwoli dobrze oczyścić, przepłukać organizm. Ułatwi oczyszczanie krwi nerkom i usuwanie z organizmu wydalin (zbędnych produktów przemiany materii). Pijąc czystą wodę, będziemy więcej siusiać.

 

Jeśli chcemy zaś nawodnić komórki i tkanki, lepiej jest pić płyny zbliżone do izotonicznych, czyli o stężeniu bliskim stężeniu płynów tkankowych.

Dobrym źródłem wody są więc herbaty:

– zielona, biała;

– owocowe: z czarnej porzeczki, hibiskusa, dzikiej róży i inne;

– ziołowe: z pokrzywy, melisy, kopru włoskiego, czystka, skrzypu, macierzanki, mieszanki wspomagające pracę wątroby i nerek.

Dobrze nawadniają koktajle i soki warzywne oraz smoothie, świeże soki owocowe, rozcieńczone wodą przynajmniej w proporcji 1:1.

 

Nie warto pić!

– gotowych, słodzonych napojów kolorowych, typu cola, oranżada,

– słodzonych soków owocowych i przecierowych,

– piwa i innych napojów alkoholowych.

Dostarczają wielu kalorii i zaburzają pracę nerek.

Kawa naturalna i mocna czarna herbata odwadniają (wysikasz więcej niż wypiłaś).

 

Nawadniają też pokarmy stałe.

Zwłaszcza owoce i warzywa. W czasie odchudzania lepiej jedz je w całości lub jako sałatki, niż w postaci soków, bo nie wyrzucasz wtedy cennego błonnika i spożywasz w jednej porcji mniej cukru.

Świetnie nawadniającą potrawą są zupy, ale należy gotować je bez mięsa i kostek rosołowych, tylko na warzywach.

 

Jak i kiedy pić?

  1. Dzień zacznij od szklanki lekko ciepłej wody, może być z cytryną. W nocy tracimy ok. 1 litra wody, więc aby rozruszać organizm, trzeba go nawodnić.
    Pierwszym łykiem przepłucz usta (tak robią komandosi na pustyni), możesz go wypluć. Resztę popijaj małymi łykami, np. podczas przygotowywania śniadania.
  2. Przygotuj do wypicia w ciągu dnia 1,5 litra:
    – wody w butelce lub
    – herbatki owocowej, ziołowej w termosie lub
    – dzbanek wody, lemoniady bez cukru.
    Dzięki temu na bieżąco kontrolujesz ilość wypitych płynów, bo  przy piciu na szklanki, łatwo tracisz rachubę. Wiesz, że musisz te 1,5 l  wypić, najlepiej do godz. 16-17. To niezbędne minimum.
  3. Popijaj posiłki, małą szklaneczką wody lub filiżanką herbatki. Usprawnia to pracę nerek, zapobiega zaparciom, stopniowo nawadnia. To jakaś bzdura, że nie należy pić w czasie posiłków. Ilość napoju powinna być jednak umiarkowana, nie należy opijać się jak bąk.
  4. Poza tym pij co i ile chcesz – oczywiście w ramach napojów zalecanych.

 

Widzisz więc, że nie musisz wypijać dziennie 2-3 litrów butelkowanej wody. Takie ilości wody są niezbędne tylko wtedy, kiedy intensywnie się pocisz np. w czasie obciążającego treningu lub w upale. Są to jednak sytuacje dla większości osób wyjątkowe.

Pij więc z przyjemnością i na zdrowie!

Lidia Aleksandrowicz

Fot.: Pixabay