Blog

Jak nie przytyć zimą?

03 Sty 17
admin
, , , , , , , , , , , , , ,
Brak komentarzy

Zima sprzyja odkładaniu sadełka. To naturalne przystosowanie do przetrwania okresu głodu i chłodu. Warstwa tłuszczyku izoluje i zapobiega szybkiemu wychłodzeniu oraz pełni funkcję magazynu kalorii. Nasz organizm nie zdążył się jeszcze przystosować do ogrzewanych mieszkań i samochodów oraz dostatku jedzenia przez cały rok. Reaguje tak samo, jak u naszych głodujących przodków, którzy mieszkali w zimnych jaskiniach i kurnych chatach.

Nam jednak takie zabezpieczenia nie są już potrzebne.

Co robić, aby nie zamienić się zimą w tłuściutką foczkę?!

Przede wszystkim jeść świadomie i nie dać się pokonać instynktowi, aby wiosną, nie wpaść w kolejne błędne koło gwałtownego odchudzania i równie szybkiego efektu jo-jo.

Musimy przekonać organizm, że nie brakuje nam pokarmu i że nie musi gromadzić zapasów. Możemy tego dokonać tylko w jeden sposób: jeść regularnie 4 posiłki dziennie i dostarczać w jedzeniu wartościowe składniki odżywcze.

Niezbędne jest więc zjedzenie rano porządnego śniadania, z pełnoziarnistym pieczywem lub naturalnymi płatkami zapewniającymi energię; z pełnowartościowym białkiem z jaj lub nabiału; z dodatkiem dobrych tłuszczów z masła lub oleju, dodanego do pełnej witamin i składników mineralnych sałatki z warzyw. W  takim śniadaniu organizm dostaje wszystkie niezbędne składniki do przeprowadzania ważnych procesów życiowych, a my syci i pełni energii, nie będziemy rekompensować niedoborów żywieniowych kubłami słodkiej, zabielanej kawy i słodkimi batonami, czy drożdżówkami.

Ważne jest także II śniadanie, które może być dużo skromniejsze, ale powinno uzupełnić składniki odżywcze, potrzebne w utrzymaniu wysokiego poziomu aktywności, która jest nam potrzebna w pracy i w szkole.

Obiad to największy objętościowo posiłek w ciągu dnia. Może się składać tylko z jednego dania, ale połowę porcji powinny stanowić warzywa, najlepiej z dodatkiem oliwy z oliwek. Produkty skrobiowe: kasze, ryż, makarony i ziemniaki mogą zajmować tylko ćwiartkę talerza, a resztę możemy wypełnić mięsem, rybą lub warzywami strączkowymi.

Kolacja powinna być lekka i skromna, zjedzona 3 godziny przed snem.

Pamiętajmy o piciu, które umożliwia sprawne przetwarzanie pokarmu i oczyszczanie organizmu. Wodę możemy dostarczać w postaci herbatek owocowych i ziołowych( 4-5 szklanek dziennie), zup, owoców i warzyw. Nie trzeba pić litrów wody mineralnej.

Warto zatroszczyć się o nakarmienie żyjących w nas symbiotycznych mikroorganizmów – flory bakteryjnej bytującej w jelitach. Okazuje się, że rodzaj szczepów bakterii zasiedlających nasze jelita, decyduje nie tylko o naszej odporności, ale również o intensywności metabolizmu. Korzystne dla nas bakterie lubią warzywa, nasiona strączkowe i zioła. Nie znoszą dużych ilości wędlin, mięsa i cukru. Bierzmy więc pod uwagę ich upodobania.

Nie tylko odżywianie się wpływa na ilość tkanki tłuszczowej w organizmie. Ważne jest również podniesienie poziomu spalania zapasów tłuszczu. Możemy tego dokonać zwiększając aktywność fizyczną. Rzadko jednak zdajemy sobie sprawę z tego, że potrzebujemy dużych ilości energii (kalorii) na utrzymanie stałej temperatury ciała, niezależnie od temperatury otoczenia. Aby więc podkręcić metabolizm i spalać więcej kalorii, wystarczy nie przegrzewać się, obniżyć temperaturę w pomieszczeniach i ubierać się tak, aby czasem poczuć na skórze chłodny powiew.