Monthly Archives:Luty 2019

Jedzenie na potencję, czyli czym karmić mężczyznę, aby był sprawny seksualnie

16 Lut 19
Lidia Aleksandrowicz
, ,
Brak komentarzy
Potencja, sprawność seksualna, to od wieków decydujący element oceny wartości każdego mężczyzny.Minęły Walentynki, romantyczne kolacje i zapowiedzi upojnych nocy.
Wszystkie są usatysfakcjonowane? Obawiam się, że spora część NIE!

Okazuje się bowiem, że:
-aż 1/3 młodych Polaków (wiek 30-49 lat), nie jest zadowolona ze swojego życia seksualnego,
-po 50 roku życia to już większość, bo 2/3 badanych,
– a 30% Polek myśli o seksie i uprawia go z niechęcią.
(Według raportu „Seksualność Polaków 2017”, prof. Zbigniewa Izdebskiego, seksuologa).

ZGROZA!!! Co się dzieje?

Mężczyźni unikają seksu, bo boją się, że nie sprostają Waszym wymaganiom (według badań).
Rozumiem ich strach. Sprawność seksualna, czyli potencja, jest ściśle uzależnione od stanu zdrowia i sprawności fizycznej mężczyzny. Aby doszło do satysfakcjonującego partnerkę stosunku seksualnego, kochanek musi mieć sprawne mięśnie grzbietu i brzucha oraz dobrze działający układ krążenia.

Rozejrzyjmy się dookoła, czy otaczają nas umięśnieni, zgrabni i sprawni seksualnie supermeni?

Niestety nie! Ponad połowa mężczyzn w Polsce ma nadwagę i otyłość.
Już dwudziestolatkowie noszą przed sobą opasłe brzuszyska. Otyłość zaś jest wskaźnikiem kiepskiego stanu zdrowia, zaburzonej gospodarki hormonalnej, przeciążonej, zalanej tłuszczem wątroby i nerek oraz zamulonej przez tłuszcz krwi (triglicerydy, cholesterol). Sprzyja to miażdżycy naczyń krwionośnych i upośledza krążenie. Źle wpływa na potencję.

Czy taki schorowany biedak, który sam nawet butów nie może sobie zawiązać, będzie ognistym kochankiem? Wiadomo, że nie!

Główni winowajcy niskiej potencji?

Fatalne odżywianie i brak ruchu.
Powiecie: wiemy, wiemy, ciągle się o tym mówi. To wreszcie, Kochane, coś z tym zróbcie!

Weźcie mężów, partnerów i chłopaków w obroty i nie dajcie się im zapuścić.
Sami tego ( poza wyjątkami) nie zrobią, bo mężczyźni lubują się w jedzeniu i piciu tego, co im szkodzi.

Główni wrogowie sprawności seksualnej, to te wszystkie „smakołyki”, które powodują szybkie tycie:

– słodzone napoje ( typu cola i inne gazowane), napoje energetyzujące,
– burgery, frytki, kubełki z panierowanym kurczakiem, pizza – zjadane często, jako codzienne posiłki,
– kotlety smażone w panierce, pieczenie w sosie, grillowane i smażone kiełbaski, bigosiki i sosiki,
– rosołki i zupki gotowane na kościach i mięsie,
– słodycze, batony, czipsy, solone orzeszki i paluszki, krakersy,
– alkohol, a zwłaszcza piwo pite w hurtowych ilościach – nie dość, że tuczy, to jeszcze kastruje przez zawartość fitoestrogenów z chmielu (panie po menopauzie stosują tabletki z chmielem na uzupełnienie żeńskich hormonów).

Nie wolno im tego jeść!

Już słyszę ten rozdzierający krzyk męskich gardeł:
– To co mamy jeść!? Trawę?

Odpowiadamy spokojnie i z godnością:
– Trawy nie, ale na pewno więcej zielonego, czyli warzyw, a mniej mięsa i tłustych wędlin.

Jak karmić mężczyznę, aby był sprawnym kochankiem?

To musi być zdrowa dieta, nie można go głodzić i karmić samą sałatą, bo się chłopina wykończy.

Najprościej jest stosować zasadę zdrowego talerza.

Kiedy nakładacie posiłek na talerz ( myślę o trzech głównych posiłkach) starajcie się dążyć do ideału:
– połowa talerza to warzywa: gotowane, duszone, w postaci zup, past, pasztetów (mogą być z mrożonek, np. warzywa na patelnię) oraz sałatki i surówki;
– ćwiartkę talerza powinny zapełniać pokarmy dostarczające węglowodanów złożonych, czyli pieczywo (najlepiej z pełnego przemiału), kasze, ryż, makarony, naturalne płatki (owsiane, jaglane, orkiszowe, żytnie)
– ostatnia ćwiartka to mięso lub ryby oraz jaja.

Do wszystkich potraw dodajemy oleje, zawierające surowce do produkcji hormonów: oliwę z oliwek, olej rzepakowy i olej lniany (tylko do przestudzonych potraw). Więcej o olejach znajdziecie tutaj
Do smarowania chlebka może być masło. Nie wierzcie w uzdrawiającą moc margaryn.

Nie zapominajcie o zawierających zdrowe tłuszcze i fitosterole orzechach i ziarnach (dynia, słonecznik, sezam, chia), które mogą zastąpić niezdrowe przekąski.

Stosujcie zioła przyprawowe, które dodają potrawom smaku i zdrowia: kurkumę, oregano, rozmaryn, lubczyk, majeranek, paprykę, imbir, kardamon i inne, także w mieszankach, np. curry, zioła prowansalskie, toskańskie itp.
Jak ognia unikajcie różnych dosmaczaczy w płynie, proszku lub kostkach.

 

Pamiętajcie o nawadnianiu męskiego ciała i umysłu.

Czym nawadniać?

Nie trzeba pić hektolitrów butelkowanej wody. Może być przegotowana, przestudzona kranówka. Poza tym herbatki owocowe i ziołowe, woda z cytryną, zielona herbata, rozcieńczone wodą1:1 soki.
Dobrze nawadniają również zupy oraz bogate w wodę warzywa i owoce. Trzeba wypić 2-3l dziennie.
Więcej o nawadnianiu znajdziecie tutaj

Bardzo ważną częścią odnowy Waszego mężczyzny jest zmuszenie go do ruszenia się z kanapy. Zróbcie to razem, będzie fajnie. Co drugi dzień energiczny marsz przez ok. 40 minut, a także pływanie, trochę siłowni, jazda na rowerze w terenie, może jakiś taniec. Dzień między treningami jest potrzebny do regeneracji mięśni i stawów, więc nie przeszarżujcie.

Po kilku tygodniach takiej odnowy odzyskacie sprawnego i silnego mężczyznę.

Życzę Wam większej ochoty na seks i satysfakcjonujących randek z ukochanym.

Autorka: Lidia Aleksandrowicz
zdjęcie: Pixabay